Looking for Something?

Lodowiec Nigardsbreen Norwegia – Porady Praktyczne

Author:

Lodowiec Nigardsbreen jest jedym z piędziesięciu lodowych ramienii ogromnego lodowca Jostedalsbreen. Jostedalsbreen natomiast jest największym lodowcem w kontynentalnej Europie.

Jak ogromnym?

Jego powierzchnia wynosi prawie 500 kilometrów kwadratowych! Długość lodowca to 60 km a najwyższy punkt – Hogste Breakulen – leży na wysokości 1 957 metrów n.p.m. Natomiast najgrubsza warstwa lodu ma aż 600 metrów!

(więcej…)

Rozważania noworoczne + Jak się nie dołować?

Author:
jak się nie dołować

Proszę Państwa, zdradzę Państwu sekret.

Powtarzam – sekret.

Jak wiemy nasze społeczeństwo lubi narzekać. Uwaga – ja również lubię, ale rzadko. Tak od czasu do czasu. Tylko czasami.

No dobra, częściej? Taka tajemnica o.

Spojrzałam ostatnio, tak poświątecznie, na swoje konto. Krytycznie. Tak patrzę, patrzę i czuję jak nagle, powolutku, zaczynają uchodzić ze mnie wszystkie soki życiowe. Jak zaczynam się czuć jak ten nieszczelny, kolorowy balonik, z którego powolutku zaczyna uchodzić powietrze, kurczę się, maleję, marszczę (fuj) i flaczeję.

jak sięnie dołować

Stan mojego konta, no cóż, jest marny. Dawno nie było tak źle.

Zaczęłam się więc zastanawiać, zaczęły rodzić się w mojej głowie różne pytania, w kolejności mniej więcej takiej:

„Ale jak to się stało…?”

„Kiedy?!”

„Jak mam podróżować skoro mnie na to nie stać?”

„Co to za gówno a nie pieniądze w tym kraju dostajemy?”

„Jak ja mam ŻYĆ?”

Po pytaniach zaś nadszedł czas na zdania oznajmujące.

„Mam tego dość.”

„Nie dam rady.”

„Życie fuj.”

Do tego zauważyłam, że po świętach, kiedy będąc w moich ulubionych jeansach, próbuję wziąć głębszy oddech to guzik się… odrywa… Tak, odrywa się. Po prostu strzela i ludzkie ciała znajdujące się w pobliżu są zagrożone rozstrzelaniem.

W sumie ciężko tego nie zauważyć.

Mogłabym tak jeszcze wypisywać co mi się zepsuło, co zgubiłam (regularnie gubię rzeczy, w szczególności parasole i klucze), czego nie zrobiłam i  w ogóle nakręcić się jaki ten rok w zasadzie był beznadziejny, ale po co?

Po to żeby się jeszcze bardziej zdołować?

Żeby zepsuć sobie dzień?

Żeby zamęczyć owymi rozkminami najbliższe mi osoby?

Tak więc, w porę otrząsnęłam się – choć nie będę kłamać, zdążyłam uronić jedną łzę – wzięłam dupę w troki spojrzałam na to co mam.

Jak się nie dołować?

Czasami, tak zwyczajnie, każdy czuje się przytłoczony powagą dnia codziennego. Zwłaszcza, kiedy do tej pory życie to była podróż z jednego zakątka świata w drugi, praca to było robienie czegokolwiek żeby tylko mieć na nocleg i coś do jedzenia.

Takie chwile są normalne i ważne żeby się za nie nie karać, żeby sobie na to pozwolić. Chwilę ponarzekać, nawet uronić tą jedną łzę. Czy tam dwie.

Następnie, według mnie, należy przypomnieć sobie swoje marzenia.

Mam na myśli te realne lub te nawet już zaplanowane. Te, które możemy spełnić niedługo. Te, które wymagają od nas pewnego wysiłku – inaczej ich nie docenimy.

Przypomnieć sobie, wyobrazić je sobie. Tak dokładnie – zwizualizować.

I wtedy robi się lepiej.

Jakie masz marzenie?

Sylwester i wschód słońca na Babiej Górze. Wrażenia i kilka uwag.

Author:
wschód słońca na babiej górze

Jak Twój Sylwester i powitanie Nowego Roku?

Mój w tym roku okazał się być… Zimny.

Zacznijmy od początku.

Niczego nie planowałam, nie w głowie były mi imprezy. Szczerze mówiąc już powoli nastawiałam się na spokojny wieczór, gdyż niedługo czeka mnie ciekawy wyjazd.

(więcej…)

O mnie

Cześć!
Mam na imię Olga.
Jestem podróżnikiem, instruktorem jogi i poszukiwaczem przygód.
Na Sorry, Nie Wracam! opisuję swoje przygody, doświadczenia i kolekcjonuję wspomnienia.
Głęboko liczę, że mogą one stać się kiedyś czyjąś inspiracją.

instagram

twitter